?

Log in

No account? Create an account
 
 
10 April 2010 @ 03:22 pm
 
Jeszcze wczoraj z nikłym zainteresowaniem przysłuchiwałam się politycznym przepychankom o to kto poleci z prezydentem do Katynia.

Dziś od rana wszyscy z niedowierzaniem śledzą uważnie kolejne, powtarzające się wiadomości w telewizji. Doszło do wypadku, para prezydencka i reszta pasażerów nie żyją.

Mnóstwo zniczy i kwiatów, przed pałacem i w sieci, większość z nich od ludzi, którzy jeszcze wczoraj nienawidzili, wyśmiewali. Dzisiaj są pogrążeni w głębokiej żałobie.


Jest mi smutno. Nie dlatego, że zginęła "elita", ważne osobistości. Przykro mi, bo byli ludźmi, takimi jak ja - mieli rodziny, przyjaciół i chociaż nie przepadałam za Kaczyńskim jako prezydentem to nigdy nie życzyłam mu niczego złego, a już z pewnością nie śmierci.

A mimo to jest mi niedobrze.

Kiedy słucham wiadomości.
Kiedy patrzę na te twarze.

Kiedy będą wybory, panie marszałku? Kto obejmie urząd prezydenta?

I twarze tych ludzi, którzy już za kilka dni będą kombinować jak się ustawić, objąć stanowisko, nawiązać nowe znajomości i kontakty, bo przecież te ważne osoby, z którymi warto się trzymać ulegają właśnie zmianie...

Jest mi niedobrze, kiedy pomyślę, że począwszy od dziś przez wiele tygodni wszyscy będą obwiniać siebie nawzajem za to co się stało.

Ludzie chcą wiedzieć, chcą obwiniać.

A tak naprawdę nikt z nas pewnie nie dowie się prawdy i zadowoli tym co obwieszczą media.

To tylko pokazuje, że nie ważne kim jesteśmy skończymy tak samo. Z różnych powodów, w różny sposób, ale koniec będzie jeden.


 
 
Current Music: 浜崎あゆみ - Dearest | Powered by Last.fm
 
 
 
Alisiekalisiek on April 10th, 2010 01:59 pm (UTC)
Dla mnie to jest podwójnie przykre bo zginęła osoba z bliższego otoczenia. No dobra, może jej nigdy nawet nie widziałam, ale była z bliższego kręgu niż prezydent. Bardzo mi jej szkoda. Szkoda mi Superszmai, prezydenta i jego żony. Szkoda mi tych którzy zginęli bo teraz ich stanowiska zajmą osoby "nijakie", ledwo kojarzone w porównaniu do tamtych osobistości. Może mam inne poglądy polityczne i nie wspieram PiS. Ale nie będę oceniała jakim był prezydentem, bo sprawowanie władzy to ciężka robota i nigdy wszystkim nie uda się dogodzić. Za to jestem wściekła, że media już kombinują, zaczynają wywyższać osobę, którą niedawno obsmarowywali na każdym kroku.